HomeWypowiedzi ekspertówKatarzyna Katana

Katarzyna Katana

Już ponad pół wieku temu zgodziliśmy się jako społeczność międzynarodowa, że
dzieci ze względu na swoją wyjątkową wrażliwość, wynikającą z etapu życia i
całkowitej zależności od dorosłych powinny być szczególnie chronione. Stworzenie
instrumentu tej ochrony, czyli Konwencji o prawach dziecka zajęło kolejną dekadę. Zapisano w niej szereg praw dzieci, jak prawo do edukacji, do poszukiwania
informacji, prezentowania swoich poglądów i poznawania cudzych, prawo do zdrowia i wiele, wiele innych. Z kolei po stronie państw – stron konwencji zapisano szereg
obowiązków, jak dzieci na tej drodze ku dorosłości wspierać, aby mogły zrealizować
w niezakłócony sposób pełnię swojego potencjału.

 

Rzeczywistość się zmieniła, część zagrożeń dla dzieci zmieniła swoją formę na cyfrową, pojawiły się zupełnie nowe. Prawa zapisane w Konwencji pozostają jednak aktualne także w rzeczywistości online. Muszą być chronione także w realiach, gdy nasz czas, nasza uwaga, czy nasze dane osobowe, a zatem pośrednio i my sami staliśmy się towarem. Państwo polskie musi podjąć działania i doprowadzić do tego, aby dzieci mogły korzystać z mediów społecznościowych dopiero w wieku, w którym będą rozwojowo wyposażone w mechanizmy pozwalają im zauważać i radzić sobie ze szkodliwymi mechanizmami, które tam napotkają. Wiele osób wskazuje na niższy wiek 13 lat, jako już istniejący w polskich przepisach i wystarczający do tego celu. Pamiętajmy jednak, że zetknięcie się z mechanizmami wbudowanymi w samą architekturę tych platform – warunkującymi powstanie i utrwalenie uzależnień behawioralnych, promującymi treści przemocowe, seksualne, antyspołeczne z uwagi na ich klikalność, upowszechnianą algorytycznie manipulacją – nie jest tym samym, co samodzielne wyjście do sklepu po bułki, czy parę spodni, a do takich właśnie prostych, życiowych spraw znajdzie zastosowanie granica 13. roku życia. W przypadku dostępu do platform społecznościowych granica ta powinna być wyższa.

Przeczytaj również